Robótki na drutach

Druty do góry, bo oczka polecą!



  W kioskach i tym podobnych znowu zaczęły pojawiać się kłębuszki wełny wraz z gazetką ze wzorami. Opierałam się z tydzień zanim kupiłam pierwszy numer (cena zrobiła swoje..). Na kolejny numer również się skusiłam. 


Ścieg francuski/ Garter stitch
 Seria opiera się na przedstawianiu różnych ściegów, które można przećwiczyć na włóczkach dołączonych z gazetą. Instrukcje są i dla początkujących, i dla starych wyjadaczy. Powiem tak, na drutach i na szydełku dziergam już chyba od gimnazjum, ale te instrukcje są czasem dziwne. Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z drutami, to polecałabym znalezienie dodatkowych źródeł wiedzy w tym zakresie. Idealnie byłoby znać kogoś, kto już śmiga w tym temacie, ale jak zwykle nie można nie docenić wspaniałego źródła pomocy jakim jest YouTube ;) Szczególnie polecam Staci / Very Pink Knits i New Stitch A Day. Obywa kanały/portale warto odwiedzić, znajdziecie tam mnóstwo pomocnych filmików instruktażowych i jeszcze więcej różnych różniastych ściegów i na druty, i na szydełko.

Ścieg pończoszniczy

Jednakowoż oba kanały są anglojęzyczne. I podejrzewam, że ten fakt sprawił, że odzwyczaiłam się od czytania ściegów po polsku.. Nieuniknione błędy w tłumaczeniu :P

Ścieg ryżowy / Rice stitch

Z kwadratów powstanie koc. Plusem na pewno będzie jego faktura, dzięki ilości różnych ściegów jakie zostaną użyte. ALE. Jak myślę o łączeniu tego wszystkiego, to trochę mi słabo... :D Muszę nad tym popracować! I Wam też radzę zgłębić bliżej ten temat. Pomijając samą metodę zszywania razem tych kwadratów, to kolejną ważną rzeczą jest ich wielkość. Teoretycznie powinny być 15x15cm, ale po wydzierganiu ich zgodnie ze wzorem i zablokowaniu (w zasadzie tylko je zmoczyłam i zostawiłam do wyschnięcia :P), to tak nie koniecznie wychodzi te 15cm :D Co począć.. Pewnie trzeba będzie kombinować.

Ścieg ryżowy + pończoszniczy
 A, i jeszcze coś! Przybierając we frustrację, że moje kwadraty nie wychodzą równe, przyszło mi do głowy, żeby zajrzeć do Sklep Play (znaczy się do tego czegoś co można pobierać aplikacje, ale przecież wiecie o co chodzi ;)) i sprawdzić, czy może jest coś dla robótkowiczów. No i było! #gamechanger Bo rządki trzeba liczyć, a nie ma takiej opcji, żebym w głowie liczyła ile już przerobiłam (np, przy 60 rządkach..). Zapisywanie na papierze też mi nie podpasowało. A okazuje się, że jest nawet kilka aplikacji, które można za darmo pobrać i mieć święty spokój. Wystarczy po przerobieniu rządka kliknąć odpowiedni guziczek i przerabiać kolejny rządek. Także POLECAM!


Na dziś tyle!
Podoba się Wam taka tematyka? Dziergacie? Dajcie znać w komentarzach ;)

Komentarze

  1. Super pomysł ten kocyk! A ile pracy przy nim.. Masz silną wole, ja chyba bym się poddała ;) chociaż przy czasie, który teraz posiadam, a jest go bardzo dużo może i bym się skusiła na takie robótki :D kto wie może mnie i zachęcisz;) jak się nazywa ta gazeta? ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty