Króliś-przytulasek
Dziś tutorial! Wzór na tego króliczka znalazłam na Pinterest (oczywiście :P) wzór na króliczka. Obrazek pobrałam na dysk, potem powiększyłam do rozmiaru, który mi odpowiadał i przerysowałam na kartkę z bloku rysunkowego. Dzięki takiej cienkiej kartce łatwo udało się przenieść szablon na papier. Następnie kontury szablonów poprawiłam czerwonym markerem. Potem wystarczyło przyłożyć je na tkaninę i wyciąć elementy pluszaka.
Jak wiadomo króliczki mają uszka, które oczywiście również są do wykrojenia. Po uszyciu ich, mogę Wam podpowiedzieć, że zakładki/zaszewki na uszach, nie są koniecznie potrzebne. W zależności od wielkości maskotki jaką sobie wymyślicie te zaszewki mogą być uprzykrzeniem lub nie. Im większe tym łatwiej będzie je uszyć.
Żeby ułatwić sobie życie proponuję najpierw sobie wszystkie warstwy uszu przypiąć, a potem zafastrygować. Potem spokojnie można przejechać maszyną. Pamiętajcie o zostawieniu dziurek na wywinięcie uszek na prawą stronę! Warto też lekko naciąć ich krawędzie i rogi (oczywiście po lewej stronie! :D), dzięki temu elementy będą się lepiej układać.
Najłatwiejszą rzeczą do uszycia będzie ciałko króliczka. Ja u mojego doszyłam też trzy wstążeczki/metki. Po zszyciu, tu również nacięłam krawędzie.
Czas na głowę!
W tym wypadku naprawdę polecam sfastrygowanie elementów! W rozmiarze, którym szyłam, nie było mi zbyt wygodnie, aczkolwiek jakoś się udało nie pruć i szyć od nowa więcej, niż jeden raz. Wszywając uszy zapomniałam jednak, żeby złożyć je na pół (wtedy wyglądałby tak jak na oryginalnym zdjęciu), ale zorientowałam się po wszyciu obu... Nie ma to dużego znaczenia, więc zostały tak jak je wszyłam :P
Zszywając główkę, musiałam uważać, żeby przypadkiem nie przeszyć uszów, więc uszy które czasem wchodziły mi w drogę po prostu czasem składałam na pół i pilnowałam jak szyję :P
Tak wygląda pusta buźka! Ale wystarczy kawałek muliny, albo innej grubszej nitki i króliczek zyskuje wyraz ;)
A tak wygląda gotowy króliczek! Na sam koniec związałam końce łapek, tak jak to było zaznaczone w szablonie. Główkę również przyszłym ręcznie, jak najmocniej się dało. Bo kto by chciał bezgłowego króliczka :P I to na tyle! ;)
Taki króliczek na pewno ucieszy nie jedno dziecko, a może i nawet dorosłego ;) Do jego wykonania można użyć jakich się tylko chce tkanin, więc mamy pole do spersonalizowania maskotki. Ciekawym pomysłem byłoby też wyszycie, np. imienia właściciela.
Zachęcam do uszycia takiego króliczka, nie zajmuje to bardzo dużo czasu, a efekt końcowy jest super. Tak więc, jeśli będzie takiego zwierzaczka tworzyć, to koniecznie podzielcie się zdjęciami ;)


Komentarze
Prześlij komentarz