"Upiory spacerują nad Wartą"


tytuł: Upiory spacerują nad Wartą
autor: Ryszard Ćwirlej
rok wydania: 2007

oficjalny opis:
"Upiory spacerują nad Wartą to barwna panorama poznańskiego Starego Miasta lat 80-tych, z jego lokalami i półświatkiem, językiem i zwyczajami, tajemnicami i nielegalnymi interesami. To także znakomity i wierny obraz ówczesnej milicji, która tropiąc mordercę ma do dyspozycji jedynie maszynę do pisania, radiotelefon i zdezelowaną nyskę, a nad sobą - nieustającą kontrolę partyjnych aparatczyków.

Pewnego czerwcowego poranka 1985 roku wędkarze znajdują na brzegu Warty nagie ciało kobiety. Rozpoczyna się trudne i żmudne śledztwo prowadzące krok po kroku do zaskakującego rozwiązania...

Dowcipnie i ciepło napisana powieść Ryszarda Ćwirleja ukazuje świat, o którym już zapomnieliśmy - świat stanu wojennego i zomowców na ulicach, pustych półek i marzeń o innym życiu, radości z "wystanej" w kolejce pralki lub otrzymanego w nagrodę talonu na poloneza."


Do niedawna moje pojęcie o życiu w PRL-u było dość ogólne, więc z ciekawością zabrałam się do czytania "Upiorów...". W miły i przystępny sposób przybliżone zostały mi realia życia w Polsce w latach 80-tych. Milicja, kartki, peweks. A do tego dużo wódki, piwa, kilku bardziej i mniej zdolnych śledczych oraz dwie dziewczyny z obciętymi głowami. Hm...;)

Na początku lektury nie wiedziałam kto jest kim, nauczyłam się tego gdzieś w połowie książki. Im dalej, tym bohaterowie byli bardziej wyraźni. Chwilowe braki akcji autor wynagradzał zabawnymi dialogami, opisami codzienności PRL-u. Nie wspomnę już o niezliczonej ilości alkoholu wypitego przez głównych bohaterów...Serio, morze wódki i poznańskiego;D

A jak to moja mama się wyraziła "w połowie książki byłam już tak pijana..."

Generalnie uważam "Upiory spacerują nad Wartą" za wartą polecenia, choćby tylko po to, żeby przypomnieć sobie jak to było, lub też dowiedzieć jak to było w czasach PRL-u.

Książka do zamówienia na selkar.pl

Komentarze

Popularne posty